No i stało się. Po 2 miesiącach zmagań wyruszam nad Bałtyk. Pomysł bosego przemarszu zrodził się 10 czerwca...10 sierpnia dotknę słupa granicznego w Świnoujściu. Wszystko byłoby szybciej gdyby nie finanse i dużo rzeczy wkoło, które trzeba było przygotować tudzież dać dobrym ludziom do wykonania. Pod czas przygotowywania tego projektu mogłem liczyć na bezinteresowną pomoc wielu fajnych ludzi, kolegów i przyjaciół, nie chcieli nic w zamian tylko po prostu pomogli w tym o co poprosiłem. Teraz już wiem na kogo mogę liczyć, a uwierzcie mi nie było łatwo, czasami wydawało mi się, że ciągle idę pod górę.
A teraz kiedy wyjazd. 9 sierpnia o 18:57 wsiadam w pociąg z Rzeszowa do Świnoujścia, po prawie 16 godzinach jazdy następnego dnia 10 sierpnia o 10:54 będę na miejscu. Od razu kieruję się do słupa granicznego i zaczynam moją bosą wędrówkę. Będę płakał jak wsiądę do pociągu, będę płakał ze szczęścia i co mi zrobicie:) Lista podziękowań będzie w kolejnym wpisie. Wszystkim jeszcze raz wielkie DZIĘKUJĘ!
Do 80 miejscowości planuję dotrzeć na 11 września, ale to zależy w którą stronę wiatr zawiej:-) plan planem, a rzeczywistość rzeczywistością.
Projekt "Boso przez plażę" realizowny przy udziale: