Wolne:
9993
Sprzedane:
7
Na celowniku Coraz bliżej Skarbonka Plecak i mapa

Boso przez plaże: 10 sierpnia - 6 września 2009 roku.

Do granicy z Rosją dotarłem 6 września po 24 dniach,
ponad 500 km
bosej wędrówki brzegiem Bałtyku

Relacje z wyprawy dostępne na Blip oraz album zdjęć

Relacje on-line pisane z telefonu komórkowego

Zapisz się do biuletynu * *
Zgadzam się z Regulaminem i Polityką Prywatności

Dzień 6 - 19 sierpnia
Środa 19-08-2009 23:45

Z: Rewal DO: Pogorzelica

przez: latrania morska Niechorze, Niechorze
ilość km: 7,10   suma: 65,50 km


Dziś był niesamowity dzień. Od razu gdy wyszedłem na plażę w Rewalu byłem rozpoznawalny. Ludzie mnie zaczepiali i gratulowali pomysłu, życzyli wytrwałości w dalszej drodze. Potem dopadli mnie ratownicy WOPR  - Sosu, Niger i Gufi he :-) i zaprosili na chwilkę do swojego ratowniczego obozu. Na zdjęciach będzie to pokazane. Później szok - idę a tu grupka ludzi krzyczy-Zieeeemek...Zieeeemek...! - i klaszczą...!Matko boska - pomyślałem - zaczęło się wierni fani i kibice wow! Okazało się, że to cała rodzina z podkarpacia z Rzeszowa!!! Poźniej wychodząc z Niechorza biegnie ktoś za mną i krzyczy - "Proszę Pana halo ...Proszę Pana...". Po wielu ciepłych słowach i gratulacjach od dwóch Marcinów poszedłem dalej.
Kierownik ośrodka Komandor w Pogorzelicach, który mnie ugościł za 10 zł, latał paralotnią nad Dziwnowem i widział mnie jak idę, także w telewizji. To było dla mnie zaskoczenie, nawet z góry jestem widoczny wow!. To daje mi motywacje do dalszej drogi. Mam problem ze zmniejszaniem zdjęć z 2 mb do 100kb. Robię to w Photoshopie i zajmuje to masakrycznie dużo czasu. Może mógłby mi ktoś  polecić jakiś program, tak abym mógł załadować do niego jakąś ilość zdjęć, a on już sam je pozmniejsza. Byłbym bardzo wdzięczny. Proszę pisać ze skrzynki KONTAKT. Dziękuję.

Co do blipa jeszcze. Będę robił częściej zdjęcia i relacje sms, na prośbę kolegi Marcina z Warszawy, to słuszna uwaga - siedzi w pracy i ciągle odświeża komputer w oczekiwaniu na każdy wpis i zdjęcie on-line. Da się zrobić!

A oto dwa miłe emaila jakie dostałem dzisiaj. Warto je zacytować, są bardzo miłe i dają mi dużo motywacji w tym co robię. Autorów nie ujawniam, chodzi tylko o samą treść.
Pierwszy:
"Jestem pełna podziwu dla Pana pomysłu i wyczynu.Oryginalne ma Pan imię i oryginalne pomysły.Przesyłam kilka zdjęć jakie zrobiłam w Pobierowie i Mielnie. Trzymam kciuki za pomyślne zakończenie przedsięwzięcia."
Drugi:
"Witam Panie Ziemowicie.
Gratuluję pomysłu na spędzenie urlopu :) Mam na imię Gosia i mieszkam na Śląsku. Parę lat temu również wybrałam się ze znajomymi na wyprawę brzegiem Bałtyku - trasa od Świnoujścia do Gdańska. My jechaliśmy na rowerach wioząc ze sobą cały ekwipunek, namioty, śpiwory... Widoki nie były tak piękne jak u Pana, bo wiadomo że rowerem po plaży to ciężko się jedzie (choć jeden odcinek jechaliśmy plażą żeby nie objeżdżać dookoła jeziora Jamno czy Gardno już nie pamiętam). Podziwiam Pana za ten wyczyn, bo pieszo to jednak trzeba się trochę namęczyć żeby tyle kilometrów przejść - mój rekord to z Unieścia do latarni morskiej w Gąskach i spowrotem. życzę powodzenia w dalszej podróży. Pozdrawiam,"

Dzisiaj śpię:
Ośrodek Wypoczynkowy Komandor
ul. Sołdka 2
72-351 Pogorzelica
tel: (91) 38 63 019
Cena: 10 zł (podana cena nie może być wyznacznikiem cen wynajmu)
Kierownik Pan Marek za mój wyczyn ugościł mnie za symboliczną kwotę. Dziękuję!

Media:
Mechaniczna pomarańcza - Ziemek daje radę czyli marsz brzegiem bałtyku trwa

Tylko 1000 szt. albumów promocyjnych!

Mała Księżniczka

Relacje z wyprawy
Relacje z wyprawy: boso przez plażę