Relacje z wyprawy dostępne na Blip oraz album zdjęć
Relację z dnia dzisiejszego opisała na swoim blogu Cassia. 13sty okazał się być nie taki pechowy, choć na taki się zapowiadał - "Nieoczekiwane spotkanie"
To co napisała Kasia, właśnie tak to dziś było. Dzień zaczął się pechowo, ale finał przerósł moje oczekiwania - tle dobroci i serdeczności mnie spotkało od Kasi.
Rano, w trakcie robienia wpisów do bloga, mój laptop stracił zasilanie, bateria nie otrzymywała ładowania. Siadł zasilacz, co z początku myślałem, że to tylko kabel. No to pięknie - pomyślałem, gdzie ja teraz kupię taki kabel, najbliżej w Ustce. No nic trzeba się szybko szykować i czym prędzej wychodzić. Czeka mnie dziś długa trasa przez cały poligon wojskowy. Byłem naiwny myśląc, że będę mógł przejść plażą ten odcinek, podpytywałem troszkę i ludzie różnie gadali - da się, przejdzie Pan. Ja jednak mam własny rozum i trochę rozsądku i wiem, że trzeba pytać u źródła, więc poszedłem do obiektu, na którego terenie stoi radar. Żołnierz poinformował mnie, że akurat dziś trwają strzelania cały dzień i poligon jest zamknięty aż do Ustki. Ale tak czy inaczej może? przerwą dla Pana, ale trzeba pytać na poligonie. Wyjaśnił mi jak mam tam dojść i poszedłem. Po dotarciu, rozmawiałem przez telefon z oficerem dyżurnym i niestety - nic nie da się zrobić. Nawet jakbym samowolnie przeszedł przechwyciła by mnie żandarmeria - wtedy to dopiero miałbym wejście i wystrzałową akcję w mediach he. Szybka decyzja- co mam zrobić? Pieszo jest już za późno. Może drogą przez poligon? - droga może, a raczej jest zamknięta. Może szlakiem turystycznym obejść jezioro Wicko - to jakieś 12 godzin marszu, nie zdążę przed zmrokiem. Resztę napisała Kasia na swoim blogu.
A finał dnia był następujący. Gdy pożegnaliśmy się już z Kasia, wyruszyłem w poszukiwaniu noclegu. Jak zawsze powiedziałem - Anioły brać się do roboty!
Za drugim podejściem znalazłem nocleg w ośrodku POGODA nr. 13A. Pani dała mi bardzo dobrą cene, była uśmiechnięta i pełna ludzkiej życzliwości. Pani zapytała, czy nie przynieść mi pomidory, ogórki, cukier, masło, cherbatę...nie odmówiłem, w trakcie wyprawy jedzenie jest na wagę złota, a i odmowa może być potraktowana za brak uprzejmość, więc poprosiłem serdecznie. Zjadłem i machałem uszami ze szczęścia.
Pechowy dzień 13 podróży zakończył się „Pogodnie" również pod numerem 13! Moja podróż jest niezwykła, w tym co mi się przytrafia. Może dlatego, że umiem to dostrzec.
Media:
Na antenie Radia Gdańsk na żywo ok. 5 minut - godzina 8:20
Dzisiaj śpię:
Pokoje gościnne POGODA
ul. Sprzymierzeńców 13 a
76-270 Ustka
tel: (59) 814 47 51
Cena: 30 zł (za symboliczną kwotę, cena nie jest wyznacznikiem cen wynajmu w ośrodku POGODA)