Wolne:
9993
Sprzedane:
7
Na celowniku Coraz bliżej Skarbonka Plecak i mapa

Kategorie

Wyszukaj

Plecak i Mapa

Transport

Transport...czyli  byle do przodu!
By nie utknąć na wieki w nieznanym miejscu dobrze byłoby w miarę sprawnie poruszać się. W różnych miejscach coś innego może okazać się najlepszym środkiem lokomocji. Lubię piesze wycieczki, ale do celu chciałbym dotrzeć w miarę szybko. Wskażcie więc proszę najlepszą drogę i idealny pojazd. Znajomi zjeździli pół świata...

Ostatnie wpisy

To, że samolotem, nie znaczy, że drogo.
brak / brak

Fakt, przelot samolotem jest jednym z najdroższych środków komunikacji. Wiąże się to z faktem, że to samolot, z ceną paliwa dla tej maszyny, dość niską popularnością w stosunku do pociągów itp., z tym, że trzeba na czymś zarobić no i oczywiście z naszą niewiedzą!! Na polskim rynku istnieje szereg linii... nie dwie, nie trzy... szereg. Od najdroższych, po te najtańsze, od rozreklamowanych po te nieznane. Jeśli chcesz zaoszczędzić na przelocie i wydać te pieniądze na coś znacznie bardziej porywającego, spędź trochę czasu w internecie w poszukiwaniu ofert TLL znaczy- tanich linii lotniczych. Dlaczego są tanie?? Nie, nie dlatego, że mają rozsypujące się samoloty i stuletnią załogę z niedowidzącym pilotem. Nie...między innymi TLL korzystają z lotnisk nie położonych w centrum miasta, a co za tym idzie- tańszych. Fakt, najprawdopodobniej nie dolecisz nimi wprost do Kairu, tylko parę km od Kairu, ale znajdziesz tam tanich lokalnych przewoźników, którzy chętnie doniosą Cie do centrum miasta chociażby na własnych plecach i prawie za darmo. Kolejno: lecąc gdzieś ogranicz bagaż do podręcznego, nie znaczy to że nie masz brać ze sobą ubrań, podręczny bagaż ma określoną ilość kg, w których musisz się zmieścić, jeśli chcesz zaoszczędzić. Nie płacisz wtedy za bagaż, a jeśli już bagaż bierzesz- nie ubezpieczaj go!! praktycznie połowa ceny biletów lotniczych to same ubezpieczenia, a to od bagażu właśnie, a to od czegoś tam jeszcze... cenne przedmioty bierzesz do podręcznego, a prawdopodobieństwo, że bagaż właściwy Ci zginie, jest takie jak to, że wygrasz w totka. Zresztą, jeśli boisz się, że coś Ci zginie, to najlepiej nigdzie nie wyjeżdżaj, albo bądź bogaty... i wykup pełną ofertę linii, razem ze wszystkimi ubezpieczeniami. Opłaty lotnicze bezpośrednio na lotnisku- zapłacić trzeba, najczęściej w dolarach, ale wybierając lotniska położone NIE W CENTRUM będą one mniejsze, zdecydowanie mniejsze:) tak dla przykładu, w październiku zeszłego roku bilet do Niemiec wyniósł mnie 158 zł w jedną stronę:)

19-02-2009 13:14 - MAGDA Więcej

Bezpieczeństwo najważniejsze!
brak / brak

Wsiadając do samochodu zwróć uwagę na nr rejestracji, gdy się już trochę zaaklimatyzujesz wyślij smsa do kogoś, kto wie w jaki sposób podróżujesz, właśnie z owym nr rejestracji i miejscem do którego jedziecie. Nigdy nie wiadomo do czyjego auta wsiadasz, a przezorny- ubezpieczony.
Dodatkowo podaj tej samej osobie plan Twojej podróży, to że jedziesz autostopem, nie znaczy, że ma być to podróż całkowicie spontaniczna, bo spontanicznie to można- wylądować w Berlinie zamiast w Zielonej Górze. Na bieżąco informuj o tym gdzie jesteś, gdzie się wybierasz.. pamiętaj, że robisz to też dla siebie, nie tylko dla osoby, do której piszesz i która może się martwić. Odradzam więc podróże stopem "po kryjomu przed wszystkimi".

19-02-2009 12:48 - beata Więcej

gdy już wsiadłeś....
brak / brak

Obcy człowiek, obce auto, obce miejsce.. a Ty zaczynasz opowieść, o tym, jak to w Twojej pracy koleżanka/kolega podłożył Ci taką świnię, że ho hoo... lub o ostatnim egzaminie na uczelni, albo o uczelni.. Katorga, bo co to kogo obchodzi, to znaczy na pewno obchodzi... ale czy akurat tego człowieka?? Zasada pierwsza: nie odzywaj się niepytany. Nie znaczy to, że masz siedzieć cicho jak mysz i wstrzymywać oddech... jeśli kierowca będzie miał ochotę na rozmowę, sam zagada, jeśli będzie miał ochotę, ale nie będzie wiedział jak zagadać- wyczujesz to, a jeśli będzie typem milczącego gbura, co zatrzymał się tylko po to, żeby dodać dobry uczynek do listy uczynków tygodnia/ miesiąca/ roku- też to wyczujesz:)oj wyczujesz...i wtedy milcz. Zasada druga: nie rozglądaj się po samochodzie, tak jakbyś widział samochód pierwszy raz w życiu.. nie zaglądaj za siedzenia, pod siedzenia...wścibskiemu rozglądaniu się mówimy NIE! Kolejna rzecz całkowicie dyskwalifikująca Ciebie jako potencjalnego podróżnika.. wsiadasz i po chwili wyciągasz paczkę chipsów, albo kanapkę z kiełbasą. I sobie jesz. Po pierwsze nie wiesz czy owy człowiek jadł cokolwiek, nawet jeśli go poczęstujesz to najprawdopodobniej odmówi.. bo nie je się z ręki obcych. Po drugie, nie wiesz czy auto w którym przebywasz nie jest czasem Pszczółką, Jego Dziewczynką, Małym Misiem, Cukibuniem.. nie wiesz i lepiej, żebyś nie dowiedział się o tym gryząc pęto kiełbasy. Reasumując: bądź grzeczny, jesteś cywilizowanym człowiekiem, zachowuj się kulturalnie, dziękuj, przepraszaj, proś....dziękuj.. nie okazuj swoich humorów. Gdyby człowiek z którym jedziesz chciał słuchać narzekania, smutów i innych.. zabrałby swojego partnera albo babcie, ale chyba nie autostopowicza..

19-02-2009 12:38 - kojot Więcej

wsiadaj bracie......:)
brak / brak

Tylko stań w takim miejscu, żeby kierowca miał szansę się zatrzymać!!! Ile razy chciałoby się pomóc i zabrać nieszczęśnika z wielkim tobołem na plecach.. niestety, często ów tobół sprawia, że podróżujący zapominają o tym, że kierowcy nie zatrzymają się na środku ruchliwego skrzyżowania, na szczycie wiaduktu...na moście, w tunelu.. albo jeszcze lepiej na autostradzie ogrodzonej barierkami ze wszystkich stron.. Bo żeby złapać szczęście za koło, trzeba trochę mu pomóc... własnym intelektem. Polecam więc: przystanki autobusowe, na które można spokojnie zjechać, stacje benzynowe, gdzie można bezpośrednio podejść do kierowcy i zapytać: hey, zabierzesz mnie, okeeej??- z wyraźnym akcentem na "e", (sprawdza się szczególnie zagranicą, stacja benzynowa przy wylocie z Mannheim do Berlina- polecam) Poza tym proste drogi, nie stawaj za zakrętem.. nie ma szans, że ktoś Cie zobaczy i zdąży wyhamować, nie stawaj w pobliżu skrzyżowań, świateł, przejść dla pieszych... Jednym słowem, nie stawaj tam, gdzie ktoś, aby się zatrzymać musi złamać szereg przepisów lub się namęczyć!!!- kierowca Tobie robi przysługe, nie Ty jemu. No i przede wszystkim drogi wylotowe.. bo jeśli będziesz chciał dojechać z Zakopanego do Gdańska i stopa zaczniesz łapać na środku Krupówek......eh:D Dobrym gadżetem jest również kawałek kartonu, na którym umieszczasz cel swojej podróży. I właśnie: jeśli jedziesz do Luksemburga i wyjeżdżasz z Łomianek.. podziel swą podróż na etapy, wybierając miasta leżące bezpośrednio "na trasie", rzadko zdarza się trafić na kogoś, kto jedzie właśnie tam, gdzie Ty:) chyba, że jest kierowcą autobusu....

19-02-2009 12:15 - beata Więcej

Niemcy - przy kasie biletowej na dworcu
Niemcy / brak

O ile Niemcy to piękny czysty kraj, a ich dworce wyglądają przy naszych niczym wypolerowane salony w pałacach starożytnych kalifów, to niestety z żadną z Pań tudzież Panów obsługujących kasy biletowe na dworcach nie idzie się dogadać w żadnym innym języku niż ich ojczysty niemiecki. Niestety obsługa kas nie zna nawet języka angielskiego na poziomie podstawowym, a nawet wręcz łamanym. Ale mimo nie znajomości języków obcych owe Panie są na tyle wytrwałe, życzliwe i pomocne, że raczej każdemu uda się kupić bilet, choć może zająć to więcej czasu, zważywszy jeśli chcemy mieć bilet z odpowiednimi zniżkami.

5-02-2009 21:45 - mr.cocolino Więcej
Relacje z wyprawy
Relacje z wyprawy: boso przez plażę